Drugi raz udało się nam zorganizować razem z ZHR-em Kalisz Sztafetę Ojców Niepodległości! Trasa 123 kilometrów została podzielona na 12 odcinków, z których każdy otrzymał swego patrona związanego z regionem. Uczestnicy sztafety sami wybrali dystans, jaki będą w stanie przebiec, a rekordziści pokonali ponad trzynaście kilometrów! Przez cały czas towarzyszyła im flaga naszego państwa, którą symbolicznie przekazywali sobie, tak jak robiły to pokolenia Polaków pod zaborami.Jeden odcinek odbył się także na wodzie. Żeglarze HKŻ Odkrywca Kalisz z flagą przepłynęli całkiem spory dystans. Po całodniowym biegu ostatni z uczestników wbiegł uroczyście do Villi Calisii, gdzie właśnie rozpoczynał się wieczór patriotyczny.

Wydarzenie upamiętniające Ojców i Matki Niepodległości z naszego regionu trwało do późnej nocy! Cała sala pałacu ślubów wypełniła się Kaliszanami, którzy wytrwale i do samego końca wsłuchiwali się w historie opowiadane przez członków KoLibra Kalisz. W tym roku utrwaliliśmy pamięć o  Melanii Parczewskiej – niezwykłej kobiecie zaangażowanej w pracę na rzecz budowania narodowej świadomości na przełomie XIX i XX wieku.Melania Parczewska założyła Stowarzyszenie Narodowe Kobiet Polskich, w czasie rewolucji w 1905 roku kierowała wraz z bratem kaliską Narodową Demokracją, a wcześniej w konspiracji prowadziła edukację w Kaliszu dla młodzieży oraz robotników, a także uczyła analfabetów. Kolejną postacią był Walenty Nasierowski – jeden z 18. uczestników ataku na Belweder, który rozpoczął powstanie listopadowe w 1830 roku. Urodził się w Mącznikach k. Kalisza, był najdłużej żyjącym „belwederczykiem”. Następnie przybliżono historię Ignacego Władysława Chrystowskiego – postaci niezwykle zaangażowanej w działalność społeczno – patriotyczną. Dzięki swemu zaangażowaniu udało mu się stworzyć kilka domów ludowych, bibliotek i spółdzielni na terenach wiejskich, które najbardziej potrzebowały pracy u podstaw dla kształtowania świadomości narodowej rodzącego się Państwa Polskiego. Później czas przyszedł na Andrzeja Mielęckiego – wielkiego polskiego agitatora, jak określali go Niemcy. Wo wychowany w Koźminku i kształcący się w gimnazjum w Ostrowie Wielkopolskim doktor medycyny, którą studiował na uniwersytetach w Berlinie i Monachium, a skończył w 1893 roku w Lipsku. Mielęcki, tak jak Chrystowski czy Parczewska, działał społecznie, budując małymi krokami kapitał społeczny dla odzyskania niepodległości. Ostatnimi opowieściami były te dotyczące Józefa Szumskiego – który już w wieku 19 lat zdecydował o zaryzykowaniu własnym życiem i wzięciu udziału w powstaniu styczniowym w 1863 roku. Podczas walk został ciężko ranny podczas bitwy w okolicach Kozielska. Po powstaniu trafił do niewoli pruskiej, z której powrócił po amnestii. Został wcielony do rosyjskiej armii, gdzie jednak spoliczkował rosyjskiego oficera i musiał uciekać do Prus. I kolejno Felicji Łączkowskiej – jednej z najważniejszych kaliskich nauczycielek oraz działaczek społecznych. Łączkowska uczyła języka polskiego od 1885 roku w tajnych pensjach żeńskich, a od 1890 roku sama założyła własną nielegalną (wg prawa zaborcy rosyjskiego) pensję żeńską, która istniała aż do wybuchu I wojny światowej (1914) Pomiędzy opowieściami można było wsłuchać się w pieśni patriotyczne śpiewane przez kaliskich członków ZHR. Uczestnicy wydarzenia wyposażeni w śpiewniki ochoczo akompaniowali harcerzom do samego końca. Wieczór patriotyczny jak i cała Sztafeta Ojców Niepodległości zakończyły się wspólnym i uroczystym odśpiewaniem Mazurka Dąbrowskiego. Liczymy, że w przyszłym roku również uczcimy w podobny sposób pamięć o naszych Ojcach i Matkach Niepodległości!